Zrozumienie stopni formalnych

Wypowiedziane w poprzednim wpisie wątpliwości nie zmierzają bynajmniej do tego, aby obniżyć wartość stopni formalnych. Są one formą uczenia uwzględniającą pracę umysłową ucznia przy nauce. Z tego powodu znajomość ich jest nieodzowną dla każdego nauczyciela, który chce dobrze uczyć. Niechaj więc uczący ma świadomość i zrozumienie stopni formalnych, ułatwi mu to wybór środków, których przy nauce użyć wypada. Ich miejsce powinno być przede wszystkim tam, gdzie przyszli nauczyciele przygotowują się do swego zawodu, a więc w seminariach nauczycielskich i w szkołach ćwiczeń. Przyszły nauczyciel niechaj się przyzwyczai postępowanie swoje zastosowywać do praw poznawania młodych umysłów. Niechaj przez zastosowywanie stopni formalnych nauczy się rozumieć proces psychiczny, który się w młodych umysłach podczas nauki odbywa.

Co do stosowania stopni formalnych, to nie ulega wątpliwości, że dzisiejsza nauka musi daleko więcej iść na rękę uczniowi, niż się to działo dawniej. Stosunki w nowoczesnej szkole tak się ułożyły, że nauczyciel bez użycia stopni formalnych obejść się nie może. Już przy omawianiu nauki według stopni formalnych zwróciliśmy na to uwagę, że uczniowie obdarzeni większymi zdolnościami sami wykonują pracę, którą powinien wykonać nauczyciel. Ucznia zdolnego, który sam daje sobie radę z trudnościami nauki, pomoc nauczyciela nie popsuje, ale uczeń mniej zdolny tej pomocy koniecznie potrzebuje. Tych mniej zdolnych uczniów, dla których nauka prowadzona na zasadzie stopni formalnych jest wielką podporą, nowoczesna szkoła liczy bardzo wielu. W dawniejszych czasach nauczyciel szkołę tylko prowadził, ale sam właściwie nie uczył. Uczniowie uczyli się sami. Nauczyciel zadawał z książki, ale nawet przekonanie się, czy uczniowie zadanego tematu się nauczyli, należało do podwładnych organów, rozmaicie nazywanych. Przesłuchiwali uczniów tzw. cenzorowie, dekurionowie, dyrektorowie, eforowie. Stąd też postępy uczniów w szkołach dawniejszych były ogromnie nierówne. Jedni na mocy przyrodzonych zdolności i wytrwałej woli wyłącznie o własnych siłach dochodzili do bardzo znacznej wiedzy, drudzy, którym tych korzystnych warunków brakło, z nauki szkolnej nie wynosili żadnych korzyści. W obecnych czasach przymus szkolny i potrzeba wykształcenia pchają do szkoły coraz większe zastępy młodzieży. Aby te masy opanować i dać im niezbędne wykształcenie, nauczyciel nie może, jak dawniej, z arystokratycznej wyżyny tylko zarządzać szkołą, lecz musi z zaparciem się osobistej wygody działać, musi się starać z użyciem wszelkich środków osiągnąć wyniki, na jakie się zdobyć może. Im większe istnieje zapotrzebowanie wiedzy, tym więcej ruchliwości musi rozwijać sztuka dydaktyczna. Przez to zastosowanie stopni formalnych stało się prawie naglącą koniecznością.

Nauczyciel dobrze będzie uczył, jeżeli nauka jego będzie prowadzona przynajmniej w duchu stopni formalnych. Co do szczegółów zaś zostawilibyśmy mu pewną swobodę. Niechaj ich używa albo wszystkich albo częściowo, byleby to czynił bez gwałtu i naciągania, byleby sobie jasno mógł z tego zdać sprawę, dlaczego odstępuje od ustalonej normy, czyli innymi słowy byleby nie stopnie formalne jego ciągnęły, ale on nad nimi panował.

O jednym tylko ograniczeniu tej swobody nauczyciel pamiętać powinien, że nie można pominąć pierwszych dwóch stopni tj. przygotowania i podania nowej wiedzy, albo analizy i syntezy, i nie można odmieniać ich porządku. Każda nauka powinna wyjść od rzeczy znanych i posuwać się ku nieznanym. Nastręcza się w tym miejscu następujące porównanie. Jak w gimnastyce skok zależy od odbicia się i do tego służy nawet osobny przyrząd, zwany skocznią, tak też wiedza nowa powinna się odbić o wiedzę dotychczasową. Jak fałszywe umieszczenie skoczni, albo niezgrabne odbicie się uniemożliwia skok, tak też nauka nie może skutecznie posunąć się ku nowej wiedzy bez gruntowego zbadania dotychczasowego materiału.

Ta obserwacja czyni użycie dwóch pierwszych stopni niezbędnym. Na dwóch pierwszych stopniach nauka bardzo często poprzestaje. Dla kogo nauka jest tylko dawaniem wiedzy, temu wystarczy najzupełniej analiza i synteza. Jeżeli wiedza ma przejść w przekonanie, jeżeli ma podnieść potencję umysłową, a może nawet oddziałać na wolę, trzeba naukę wzmocnić działaniem następnych stopni. Stopień trzeci jest bardzo skuteczny i często bez naciągania możliwy. Stopnia czwartego używa się rzadziej, przeważnie po przerobieniu większej ilości jednostek metodycznych, piątego według potrzeby, głównie przy wypracowaniach piśmiennych lub innych podobnych zadaniach.